Określenie celów
Zastanawiałam się, jak powinna wyglądać moja baza ucieczkowa. Myślę, że powinna być jak wyspa, na której da się żyć chociaż przez rok bez kontaktu ze światem zewnętrznym. Na pewno musi być położona dość daleko od miasta. Powinna się składać z kilku podstawowych elementów:
1. duża działka, najchętniej południowy stok, bo niewielkie nachylenie terenu jest mi niezbędne; chcę mieć duży ogród i korzystać z niego w trudnych czasach; w ogrodzie muszą być zatem drzewa owocowe, warzywa, orzechy, zioła, może jakieś dzikie drzewa, jak np. lipa, której liście były dawniej pokarmem głodowym w ciężkich czasach; Działka musi być co najmniej 90 m n.p.m., ze względu na ocieplenie klimatu i podnoszenie się poziomu wód w oceanach;
2. domek, na który będzie mnie stać i który będzie jednocześnie zaspokajał moje potrzeby, powinien być mały, łatwy do ogrzania i tani w utrzymaniu;
3. spora piwniczka, jako miejsce przechowywania nadwyżek żywności z ogrodu i prepersowskich zapasów;
4. podziemny zbiornik na deszczówkę, z którego można w razie konieczności czerpać wodę do podlewania, a nawet do picia;
5. oczko wodne przyda się w razie pożaru lub by podlewać warzywa w czasie suszy;
6. własna studnia wiercona, jako źródło wody pitnej;
7. przydomowa oczyszczalnia ścieków, szczególnie, jeśli ziemia będzie przepuszczalna, a nie gliniasta;
8. drewutnia jako niewielki budynek, by przechowywać drewno na zimę oraz narzędzia;
9. niewielka altanka, by miło spędzać latem czas, przecież dom będzie mały;
10. energia elektryczna; na pewno agregat prądotwórczy i możliwość zasilenia z niego instalacji elektrycznej w domu; panele słoneczne, sztuk co najmniej 2, by nawet zimą oglądać telewizję i mieć światło w domu; może przydomowy magazyn energii z fotowoltaiki;
11. niewielka oranżeria, by mieć zimą własne ziółka, może sałatę.
Chciałabym być tak niezależna w mojej bazie, jak tylko się da. Obiecuję, że napiszę wszystko, o czym każdy, kto zacznie budowę takiej bazy powinien wiedzieć, to co mnie zaskoczyło, co poszło dobrze, ale i źle, i potem trzeba było to poprawiać.
Maja Maki




